Jak uczyć się skutecznie?

Dzisiaj omówimy sobie temat, który jest ważny dla większości osób. Każdy choć raz musiał się czegoś nauczyć, przygotować do egzaminu czy po prostu zapamiętać kilka istotnych informacji. Szkolne klasówki, matura, egzaminy na studiach, a nawet egzamin na prawo jazdy czy jakiekolwiek zaliczenia potrzebne nam w pracy. Człowiek ponoć uczy się całe życie, a my dziś ułożymy sobie wszystko tak, żeby uczyć się skutecznie:)

Swojego czasu przeczytałam chyba wszystkie możliwe opracowania na temat metod skutecznego uczenia się. Część z nich postanowiłam zastosować u siebie, jednak nie wszystkie się sprawdziły. Spotkaliście się pewnie z takimi zaleceniami jak:

- porządek na biurku

- wietrzenie pokoju, w którym się uczymy

- odpowiednia pozycja (z pewnością nie na leżąco)

- uczenie się rano, bo wtedy mózg pracuje najlepiej

- posiadanie pod ręką jakiejś przekąski, picia

- zrobienie planu nauki

…. i o wiele więcej. Tak jak pisałam, nie każda metoda jest dobra dla każdego. Z uczeniem się jest jak z każdą inną czynnością – musimy znaleźć sposoby odpowiednie dla siebie lub wypracować własne. Każdy człowiek jest inny. Ja np. nie bardzo lubię uczyć się rano. Materiał najlepiej wchodzi mi do głowy wieczorem albo w nocy. Tak samo jest z porządkiem na biurku – muszę mieć „artystyczny nieład” bo równiutko poukładane książki i notatki po kilku chwilach zaczynają mnie lekko irytować;)

 Chciałabym podzielić się z Wami moimi sposobami na naukę, których mam sporo, bo proces uczenia się zaczęłam tak jak wszyscy, jakoś na początku podstawówki, a zakończę go hm … być może na emeryturze;) Dlatego starałam się wypracować takie metody, które znacznie ułatwią mi życie. Mam nadzieję, że część z nich zainspiruje Was, a część pewnie będzie Wam doskonale znana. Może podzielicie się w komentarzach swoimi sposobami?

  1. PLAN DZIAŁANIA – tego się nie ominie. Żeby skutecznie się uczyć, najpierw trzeba odpowiednio się do tego przygotować. Kładę przed sobą kartkę papieru i do ręki zabieram długopis, a następnie uruchamiam proces myślenia. Jeśli mam kilka egzaminów naraz, to zapisuję sobie, w którym dniu będę uczyła się do którego z nich. Natomiast jeśli jest to jeden egzamin, to zaglądam do wymagań, które przedstawił mi egzaminator lub do podręczników i notatek i sprawdzam, jakich mniej więcej tematów będę musiała się uczyć. Zapisuję sobie po kolei, czego muszę się nauczyć i zaznaczam czas, który chcę na to poświęcić. Każdego kolejnego dnia odhaczam sobie to, co już „mniej więcej” umiem. A jaka jest radość i pewność siebie na egzaminie, kiedy kartka z planem działania wypełniona jest samymi haczykami;)
  2. PODKREŚLENIA, KARTECZKI SAMOPRZYLEPNE, NOTATKI – moje książki, kodeksy i skrypty wyglądają zawsze tak samo. Są jak tęcza. Nie wyobrażam sobie uczenia się bez kolorowych markerów i samoprzylepnych karteczek. Kiedy mam do nauczenia się obszerny materiał, np. dwa wielkie podręczniki po ponad 1000 stron, wówczas muszę to jakoś ugryźć. Pobieżnie kartkuję książki i wyłapuję istotne informacje, które podkreślam lub przepisuję dodatkowo na karteczki. W ten sposób oszukuję trochę mój mózg, który już zapamiętuje daną informację, a przy ponownym jej przeczytaniu, tylko ją utrwala. Tak samo jest z szybkim czytaniem. Kilkanaście lat temu byłam na kursie, na którym uczono nas jak czytać dajmy na to 100 stron w kilka minut. To co mi pomogło najbardziej, to sposób czytania. Wystarczy mi jedno słowo ze środka zdania, na którym się skupiam, a resztę ogarniam wzrokiem. Czasem można również domyślić się pozostałej treści. To naprawdę oszczędność czasu.
  3. POWTARZANIE NA GŁOS – czytam, czytam i czytam, a po chwili powtarzam ważne informacje na głos. To pozwala mi utrwalić daną informację. Mówienie do siebie jest skuteczne, a ponoć czasem warto porozmawiać z inteligentną osobą;)
  4. BAZGROLENIE – czyli wszystkim dobrze znane szlaczki, kwadraciki, słoneczka, kwiatuszki itp. Na studiach psychologicznych przeprowadzałam badanie na ten temat i okazało się, że osoby, które „bazgrzą” w swoich zeszytach zapamiętują o wiele więcej informacji podczas wykładu i uczą się skuteczniej. Mają po prostu lepsze wyniki w nauce. Moje zeszyty wyglądają jak dzieło Picassa;) Proces bazgrania pobudza nasze szare komórki i paradoksalnie pozwala nam się bardziej skupić. Wypróbujcie koniecznie!
  5. ODPYTYWANIE PRZEZ INNĄ OSOBĘ – to również bardzo pomocne. Cały materiał dzielę sobie zgodnie z planem i po każdej części, której się nauczę proszę osobę, która znajduje się akurat w pobliżu (może to być ktoś z rodziny, koleżanka, kolega, chłopak) żeby mnie odpytała. Tym sposobem sprawdzam, czy na pewno dobrze się nauczyłam, czy tylko tak mi się wydawało. Poza tym, jeśli egzamin będzie w formie ustnej, to jest to doskonały trening. Jeśli już naprawdę nie macie nikogo w pobliżu, to opowiedzcie o danym zagadnieniu przed lustrem – ale głośno i wyraźnie. Tak, jakby to był już dzień egzaminu:)
  6. NAUKA Z MUZYKĄ W TLE – nie każdemu to pomaga, niektórym nawet przeszkadza. Ale ja jestem wtedy bardziej skupiona i mój mózg o wiele lepiej działa. Oczywiście nie mówimy tu o muzyce rockowej czy ciężkim metalu (no chyba, że na kogoś to działa pozytywnie;)) ale o muzyce klasycznej lub relaksacyjnej. Na Youtube znajdziecie mnóstwo propozycji – wystarczy wpisać hasło: „muzyka do nauki”.
  7. ŚWIEŻE POWIETRZE – pokój faktycznie musi być przewietrzony, bo w zaduchu zaczniemy być senni i nic nam nie będzie wchodzić do głowy. W ciepłe dni najlepiej uczy mi się na tarasie, wśród roślin, w hamaku lub na leżaku. Delikatny wiatr jakby pobudzał moje szare komórki;) Poza tym patrzenie na zieleń dookoła nas również sprzyja nauce i pozwala naszym oczom odpocząć.
  8. PRZERWY W NAUCE – za nic w świecie nie można uczyć się ciągiem! U mnie wygląda to tak, że uczę się intensywnie godzinę, a później robię sobie 15-minutową przerwę, żeby rozprostować nogi, pojeździć na rowerku stacjonarnym, poskakać na skakance, zrobić kilka skłonów, wdechów i wydechów. Jeśli uczę się cały dzień, to w ciągu dnia robię przynajmniej trzy godzinne przerwy.
  9. PICIE I JEDZENIE – poza stosem notatek podczas nauki pod ręką mam zazwyczaj rodzynki (które dobrze wpływają na mózg), jakieś owoce, czekoladę i picie – wodę z cytryną lub świeży sok. To ważne, żeby zaopatrzyć się w takie rzeczy wcześniej, bo nie będziemy co chwilę szukać wymówki i chodzić do kuchni żeby coś przekąsić. Poza tym odpowiednie odżywianie i nawadnianie organizmu dla procesu nauki jest bardzo ważne.
  10. ODPOWIEDNIE MIEJSCE I PORA DNIA – każdy musi znaleźć swoje. Ja mogę uczyć się wszędzie, ale najbardziej lubię na łóżku, często zmieniając pozycję. Właściwie zmiana pozycji też jest istotna, bo nie pozwala naszym mięśniom zastygnąć;) Raz leżę na brzuchu, raz siedzę po turecku, a jeszcze innym razem przybieram nikomu nieznaną wcześniej pozycję, która jakimś dziwnym sposobem tworzy się sama. To nie tak, że nie można uczyć się leżąc, bo nic nam nie wejdzie do głowy i zaśniemy. To indywidualna sprawa każdego. Tak jak i z porą dnia, w której uczy nam się najlepiej. Dla mnie jest to wieczór i noc, ale jeśli muszę, uczę się rano i w południe. Jeśli zastosujemy inne wskazówki, np. te, które wymieniłam w poprzednich punktach, wówczas nie będzie ważne w jakiej porze dnia czy nocy będziemy się uczyć.

 Z mojej strony to chyba wszystko, a przynajmniej większość z tego co robię, by skutecznie przygotować się do egzaminu. A Wy? Dodacie coś od siebie?:)

 

  1 comment for “Jak uczyć się skutecznie?

  1. 5 czerwca 2015 o 12:19

    Ja robię zawsze nacisk na przerwy w nauce ;) gdzieś kiedyś wyczytałem, że najlepiej zapamiętujemy informacje z początku i końca sesji nauki, stąd im więcej przerw, tym więcej zapamiętanych informacji :) Do tego przy procesie zapamiętywania ważne jest, żeby angażować jak największa ilość zmysłów oraz łączyć nową wiedzę ze starą w jedną spójną całość. Wyobraźnia też pomaga, jeżeli jesteś w stanie wizualizować sobie nowe informacje to już jesteś w domu :D Pozdrawiam

Odpowiedz na „~LeniAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • Facebook